Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielski przez Skype. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą angielski przez Skype. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 października 2018

Pogotowie gramatyczne cz.2. II i III okres warunkowy

Witajcie!


Dziś kontynuacja naszego pogotowia gramatycznego w temacie okresów warunkowych. Tym razem przyjrzymy się II i III okresowi warunkowemu.


II okres warunkowy

Użycie:
Okres ten stosujemy, gdy mówimy o sytuacjach raczej nierealnych, niemożliwych do spełnienia. Stosujemy tę konstrukcję mówiąc o przyszłości, a sam II okres warunkowy przypomina tryb przypuszczający w języku polskim. 

Budowa:

If+ Past Simple + would + podstawowa forma czasownika

Przykłady:

If I were you, I wouldn't buy that old car from Peter.
If I won a lot of money, I would travel around the world.
If you were a president, what would you do?


III okres warunkowy

Użycie:

III okres warunkowy stosujemy, gdy mówimy o sytuacjach z przeszłości, których już nie możemy spełnić ponieważ szansa na to minęła.
Jest to jedyny okres warunkowy stosowany do przeszłości.

Budowa:

If + Past Perfect + would have + Past Participle (3 forma czasownika)

Przykłady:

If I had known you were in hospital I would have visited you.
If my father had driven more slowly we would have seen the beautiful views.

Dobranoc!


sobota, 8 września 2018

Na co zwrócić uwagę wybierając szkołę języka obcego online?

Witajcie!


Przychodzę dziś do Was z postem akurat na początek nowego roku szkolnego. Wiele szkół stacjonarnych ma teraz swoje dni otwarte, kursy ruszają dopiero w połowie września i zapisy trwają. Szkoły online natomiast przyjmują kursantów przez cały rok kalendarzowy, nie mamy w nich również przerwy wakacyjnej. 

Chciałabym dziś podpowiedzieć Wam na co zwracać uwagę wybierając szkołę językową, a przede wszystkim na co zwrócić uwagę zapisując się na kurs języka przez Skype lub odbywający się za pośrednictwem innej platformy. 

Myślę, że nikt nie ma już wątpliwości o tym, że umiejętność posługiwania się językami obcymi jest jedną z kluczowych umiejętności XXI wieku, a znajomość języka angielskiego jest traktowana jako umiejętność podstawowa i wymagana już nie tylko na stanowiskach kierowniczych. 
Stąd też taki boom na szkoły językowe, korepetytorów czy modnych ostatnio trenerów języka. 
Jako, że technologia wychodzi nam dziś coraz bardziej naprzeciw, pojawia się również na rynku coraz więcej ofert szkół online, gdzie języka możemy się uczyć bez wychodzenia z domu. 
Oczywiście, jest to fantastyczna i bardzo wygodna metoda nauki, która oczywiście ma również swoje minusy (zachęcam Was do zapoznania się z wpisem na ten temat, z przed kilku tygodni). 

Na co więc warto zwrócić uwagę wybierając kurs języka angielskiego online czy przez Skype?

1. Organizacja i przebieg lekcji próbnej

Myślę, że to już standard, że większość szkół online ma w swojej ofercie darmową lekcję próbną, która ma na celu uchylenie Wam rąbka tajemnicy na temat tego, jak taka nauka za pośrednictwem Skype może wyglądać. Według mnie przebieg takiej lekcji jest kluczowy i jest kilka rzeczy, na które powinniśmy zwrócić uwagę zapisując się na taką lekcję.
-kontakt ze szkołą i organizacja lekcji próbnej. 
Wiem, że niektóre szkoły pozostawiają organizowanie lekcji próbnych po stronie lektorów, jednak myślę, że dobrze gdyby szkoła miała jednak kogoś kto pełni rolę sekretariatu (czasem wirtualnego;)) i takie sprawy ogarnia. Znajomemu zdarzyło się, że zapisał się na lekcje próbną, dostał informację o godzinie lekcji, po czym lektorka nie stawiła się, bo pomyliła jej się godzina. Oczywiście wszyskim się może zdarzyć, niemniej jednak lekcja próbna powinna być priorytetem, ponieważ chcemy potencjalnego klienta, zachęcić a nie zniechęcić do naszej szkoły.

- przebieg samej lekcji
Pod tym punktem kryje się wiele rzeczy. Przede wszystkim zwróćmy uwagę na to jak zachowuje się lektor. Czy wydaje się pewny tego co robi? Czy asystuje nam i pomaga w momencie problemów technicznych ? W końcu dla potencjalnego chętnego do zapisu może to być pierwsza taka lekcja, lektor powinien jednak mieć ich za sobą setki więc w momencie gdy nie możemy czegoś otworzyć, nie działają słuchawki, strona się nie wczytuje czy mamy problemy z internetem, to na lektorze nie na nas powinna spoczywać odpowiedzialność za pomoc i wybrnięcie z sytuacji. 

Poza tym zwróćmy uwagę na wygląd i funkcjonalność platformy i materiały użyte przez lektora. 
Dobrze, żeby platforma miała przyjazdy i łatwy w obsłudze interfejs, bo jeśli służy ona tylko wyświetlaniu materiałów przez lektora, to naprawdę niepotrzebnie zabiera nam internet i naprawdę wystarczyłoby się spotkać za pośrednictwem Skype.

Dobrze, żeby lektor pokazał nam choć odrobinę materiałów na których będziemy pracować na potencjalnych przyszłych lekcjach. I błagam, niech nie będzie to 10 minutowe słuchanie ( nie robimy takich rzeczy na lekcjach online w ogóle, gdyż jest to strata czasu) Słuchanie lektor może zadać nam jako pracę domową, a ćwiczenia do nagrania zrobimy wspólnie. Podobnie z czytaniem, na lekcje wybierajmy krótkie fragmenty, a artykuły dajmy jako pracę domową. Poza tym wystrzegajcie się lektorów którzy po prostu wyświetlają Wam zeskanowany podręcznik i przerabiają z Wami ćwiczenie po ćwiczeniu. Takich rzeczy nie robi się dziś już nawet na korepetycjach ;) 
Zaletą lekcji indywidualnych online jest to, że mamy jednego ucznia i ogrom możliwości oraz aplikacji do wykorzystania. Można więc spokojnie przygotować lekcję opartą o materiały autentyczne, bez konieczności przerabiania podręcznika od deski do deski.

2. Regulamin kursu i opłaty

Po lekcji próbnej, a przed zapisaniem się poproście o regulamin kursu i tabelę opłat.
Dobrze, aby regulamin był w miarę krótki i jasno napisany. Lekcje mogą być podzielone na różne pakiety, z pewnymi opcjami na poszczególnych cen. Nie dajcie się jednak złapać na różne dodatki oferowane w cenie zajęć lub za dopłatą. Najważniejszego uczycie się na lekcji i powtarzając materiał w domu. Oczywiście dodatkowe fiszki mogą Wam pomóc w nauce języka, ale może być tak, że nie użyjecie ich ani razu, bo zwyczajnie zabraknie Wam czasu. Już lepiej gdyby szkoła oferowała Wam darmowe konsultacje mailowe z lektorem, gdzie zawsze możecie zapytać o coś co będzie was trapić lub będzie dla Was niejasne.

3. Kompetencja i doświadczenie lektora. 
Uważam, że pewni lektorzy nadają się do pracy online inni mniej ;) Mam tu na myśli fakt dystansu jaki dzieli lektora z kursantem. Jako dwie osoby, które prawdopodobnie nigdy nie spotkają się w rzeczywistości budujemy specyficzną relację i nie jest tajemnicą, że dużo trudniej motywować w ten sposób kursantów i zatrzymać ich z nami na dłużej. Zwróćcie więc uwagę na to, jak lektor motywuje do pracy, czy posiada znajomość wachlarza różnych aplikacji które możecie wykorzystać, czy potrafi odpowiedzieć Wam na pytanie na temat czegoś co nie jest bezpośrednio związane z lekcją. Wreszcie myślę, że nie muszę o tym mówić, ale zwróćcie uwagę na jego znajomość języka. Z tym też niestety czasami bywa różnie.

4. Określenie waszego poziomu języka. 

Zwróćcie uwagę na to w jaki sposób szkoła określa Wasz poziom języka przed zapisem na kurs. Czy jest to po prostu luźna rozmowa podczas lekcji próbnej, gdzie lektor próbuje ocenić nasz poziom języka? Czy może dostajemy do rozwiązania test poziomujący, którego wynik jest później weryfikowany podczas rozmowy? Tak oczywiście byłoby najlepiej.

5. Cena.

Myślę, że warto zwrócić na nią uwagę i porównać ceny w kilku szkołach przed ostateczną decyzją o wyborze szkoły. Myślę, że warto tutaj kierować się rozsądkiem i wybierać środkowe ceny. Z jednej strony ceny bardzo niskie sugerują, że szkoła działa masowo, zbiera wielu kursantów zachęcając niską ceną, ale może niekoniecznie może sobie wtedy pozwolić na zatrudnianie naprawdę wykwalifikowanych lektorów. Z drugiej strony myślę, że zawyżanie cen na siłę również powinno nas zastanowić. Szkoły online zwykle mają podobne stawki dla swoich lektorów, nie myślmy więc, że wybierając taka, która wyróżnia się na rynku wysoką ceną zapewniamy sobie lepszą ofertę czy bardziej doświadczonego lektora. Być może, ale niestety nie będziemy tego wiedzieć od razu, a czasami po prostu nie będziemy mogli tego sprawdzić.


Czy dodalibyście do tej listy coś jeszcze?





sobota, 1 września 2018

Przegląd darmowych aplikacji do nauki słownictwa

Witajcie!



Dziś 1 września, a więc po pierwsze rok szkolny na starcie, a po drugie początek miesiąca to idealny czas na rozpoczęcie na przykład nauki języka. Dlatego też przychodzę do Was z nowym postem, a w nim przegląd darmowych aplikacji do nauki słownictwa. 

1. Quizlet.

Mój zdecydowany faworyt. Możemy go używać jako aplikacji na urządzeniach mobilnych jak również na komputerach. Mamy możliwość tworzenia własnych zestawów słówek oraz korzystania z już istniejących. Słówka możemy ćwiczyć na fiszkach, trenując zapis, a także grając w oferowane przez Quizlet gry. Dodatkowo mamy możliwość odsłuchania dodanych słówek, co ułatwia naukę poprawnej wymowy. Polecam, także do nauki innych języków.



2. Dulingo. 
Jedna z najpopularniejszych aplikacji do nauki słówek. Sama nauka przypomina zabawę. Lekcje są dość krótkie, skupione na wybranej tematyce, po lekcji następuje test sprawdzający wiedzę. Za poprawne rozwiązanie testu otrzymuje się nagrody. 

3. Hello talk learn.

Jest to aplikacja przeznaczona dla osób, które opanowały już podstawy języka. Program działa na zasadzie portalu społecznościowego, gdzie można porozmawiać z ludźmi z całego świata. Jest to super wsparcie tradycyjnej formy nauki poprzez konwersacje z native speakerami. Dodatkowe materiały video, możliwość wysyłania wiadomości tekstowych oraz darmowych połączeń sprawiają, że nauka staje się przyjemnością.


4. Super Memo.

Jest to Kurs języka angielskiego w telefonie. Ćwiczenia są proponowane według określonego schematu, jednak samodzielnie określamy to czy chcemy iść dalej, czy też powtórzyć ćwiczenie. 
Aplikacja dodatkowo pokazuje nam na bieżąco nasze postępy.



Pokazałam Wam dziś aplikacje, które są darmowe. aplikacji do nauki języka angielskiego jest oczywiście więcej. Te inne jak fiszkoteka, memrise czy busuu mają pewne opcje darmowe, inne płatne. Polecam Wam jednak wypróbowanie kilku i wybranie tej która najbardziej będzie Wam odpowiadać.

sobota, 18 sierpnia 2018

Jak wrócić do nauki języka po dłuższej przerwie?

Uczyłeś się języka angielskiego w liceum? A może zdałeś egzamin z lektoratu, jednak w pracy nie używasz języka i wydaje Ci się, że wszystko zapomniałeś? Oczywiście, najlepszym sposobem na naukę języka jest systematyczność i brak przerwy, jednak nie panikuj. Nawet jeśli miałeś  dłuższą przerwę w kontakcie z językiem, to jest wiele sposobów na to, aby w miarę bezboleśnie wrócić do nauki.


 1 Znajdź dobrego nauczyciela. 

       Przez dobrego mam na myśli takiego, który sprawdzi Twój poziom, pozna   braki i przede wszystkim ułoży plan pracy przynajmniej na pół roku lub rok do przodu. Tutaj polecałabym jednak na początek lekcje indywidualne, ponieważ przy grupie zawsze poziom będzie wyśrodkowany, a sam lektor nie będzie mógł skupić całej uwagi na Tobie, co niezwykle przydaje się zwłaszcza na początku nauki. Dobrze by było również umówić się na konwersacje i od razu starać się mówić. Wiele osób, które przychodzi do mnie na lekcje mówi, że problemem dla nich jest przełamanie bariery językowej. Próbuj rozmawiać nie zwracając uwagi na to, że często brakuje Ci słów. Z czasem będzie lepiej.

2. Nie daj się spadkom motywacji lub jej zupełnemu brakowi.

    To normalne, że po długiej przerwie w nauce czujesz, że zaległości są ogromne, nie pamiętasz wiele słówek, a zasady gramatyczne uleciały z głowy. Patrząc w ten sposób, szybko możemy się zniechęcić. Dlatego powtórki i nowe zagadnienia do nauki dziel na mniejsze porcje. W chwilach zwątpienia staraj się zwrócić ku przyjemnym formom nauki (włącz odcinek ulubionego serialu, posłuchaj anglojęzycznych piosenek). 

3. Pomóż sobie organizacyjnie: kalendarze, plannery, karteczki- aktualnie na rynku jest mnóstwo produktów, które mogą nam pomóc w ogarnięciu chaosu, jaki zwykle towarzyszy nam w momencie rozpoczynania nauki. Przeważnie potrzebujemy trochę czasu, aby ponownie wyrobić w sobie nawyk systematyczności. Planujmy czas na naukę w kalendarzu oraz spisujmy tygodniowy plan nauki. Z czasem może się okazać, że nie jest nam on już potrzebny. 

4. Zacznij od powtórki podstaw, bo przeskakując na wyższy poziom braki będą Cię frustrować. Lepiej jest przysiąść i przez kilka dni powtórzyć podstawy gramatyki oraz słownictwa, niż zacząć od razu od trudnych rzeczy i potykać się na braku opanowania podstaw.

5. Codziennie wygospodaruj co najmniej 15 minut na naukę. Wpisz ten czas do kalendarza. W ciągu tygodnia daje nam to AŻ 105 minut, a więc prawie dwie godziny, które możemy poświęcić na naukę. Jestem pewna, że łatwiej wygospodarujesz te 15 minut codziennie, niż raz 2 godziny. A co można zrobić w 15 minut? Pomysłów jest mnóstwo, np: posłuchać podcast, obejrzeć TED talk, przeczytać artykuł po angielsku, zrobić zadania z wybranej listy słówek na quizlet.com i wiele innych. 

6. Powtarzaj. Nie chodzi o wkuwanie na pamięć słówek i gramatyki, które przerabiasz na zajęciach. Wygospodaruj jednego dnia 15 minut na powtórzenie materiału, przejrzenie słówek, czy ułożenie kilku zdań z ostatnio przerabianym zagadnieniem gramatycznym. Wszystko po to, aby nowy materiał mógł się zazębiać, z tym co już wiesz i żeby cenne informacje nie ulatywały z głowy. Wszak pamięć lubi płatać nam figle. 


7. Nie traktuj nauki języka jako przykrego obowiązku, postaraj się znaleźć coś co Cię interesuje i co sprawi, że nauka będzie przyjemniejsza. Być może lubisz brytyjskie komedie? Interesujesz się polityką światową czy może chciałbyś posłuchać brytyjskiego radia? A może śledzisz stronę amerykańskiego Vogue? Wszystkie te pomysły będą działać na twoją korzyść i pomogą w uprzyjemnieniu nauki języka. 

8. A przede wszystkim: weź kartkę i spisz cele. Dlaczego chcesz uczyć się języka? Czy jest szansa, że dzięki temu znajdziesz lepszą pracę? A może masz międzynarodowych znajomych, z którymi chciałbyś móc porozmawiać na więcej tematów? Może dużo podróżujesz? Spisz wszystko co przyjdzie Ci do głowy i wracaj do tych notatek zawsze przy spadku motywacji czy chwilach zwątpienia.


Tak więc kartki w dłoń i zaczynamy od spisania celu nauki języka angielskiego. Jestem pewna, że znajdziesz dobry :)


środa, 1 sierpnia 2018

Warsztat pracy nauczyciela cz.1- 10 pomysłów na warm-up.

Witajcie!


Wakacje na półmetku, a więc pora powoli odświeżyć trochę nasz warsztat przed nowym rokiem szkolnym ( tak, tak ja z tych niecierpliwych;)). Dzisiejszym wpisem chciałabym zapoczątkować cykl wpisów, które mam nadzieję pomogą wam zebrać w jednym miejscu ciekawe pomysły do wykorzystania na lekcji z uczniami w nowym roku. Przez 5 tygodni co środa pojawiać się będą wpisy  z tego tematu. Zachęcam Was do komentowania i dzielenia się Waszymi pomysłami, które wykorzystujecie na co dzień.




Zaczynamy więc od 10 pomysłów na początek lekcji, czyli moje sprawdzone warm-ups:

1. Word chain:
Siedząc w kole wymieniamy słówka z ostatniej lekcji lub działu w zależności od ilości nowego materiału,  tak dużo jak damy radę. W starszych grupach robię tak, że osoba która nie będzie miała pomysłu lub powtórzy słówko- odpada. To też motywuje, aby uważnie słuchać co wymienił poprzednik.

2. Spelling shark/ Hangman. 
Czyli nasz popularny rekin ortograficzny.  Ja używam zarówno jako powtórzenie słownictwa z poprzedniej lekcji jak i wprowadzenie nowego tematu zajęć. Zasady niezmiennie proste. Wybieramy słówko, które uczniowie będą zgadywać. Następnie zgadują oni po literce, za każdą złą odpowiedź rekin zbliża się do naszego biednego ludzika. Z pewnością znacie tę zabawę. 

3. Pass the bomb (w kole)

W kole uczniowie podają sobie tytułową bombę (może być minutnik odliczający określony czas lub zakupiona z oryginalną grą bomba lub wedle inwencji twórczej;)) wypowiadając jednocześnie słowo z wyznaczonej przez nas puli. Pulę i zadanie dopasowujemy oczywiście do poziomu. Osoba u której bomba wybuchnie odpada.

4. Back to the board game

Gra o zasadach podobnych co spelling shark oraz kilka innych gier powtórzeniowych. Jedna osoba z uczniów siada przy tablicy (tyłem do tablicy). Nauczyciel pisze na tablicy wybrane słowo, zadaniem tej osoby jest odgadnąć dane słówko. Reszta grupy może odpowiadać na zadawane pytanie tak lub nie, aby naprowadzić ucznia na słówko, które musi odgadnąć. Ma na to 10 pytań pomocniczych. 

5. Feely bag items.

Coś dla młodszych uczniów. Przynosimy torbę/ worek/ pudełko, coś do czego możemy włożyć różne przedmioty, tak aby ich nie było widać. Do torby wkładamy albo przedmioty, których nazwy wprowadzaliśmy na poprzedniej lekcji lub takie, których chcemy nauczyć. Uczniowie podchodzą i losują przedmioty i próbują tylko po dotyku odgadnąć co to. Nagradzamy uczniów za poprawne odgadnięcie i podanie angielskiej nazwy rzeczy. 

6. Spelling bee

Coś dla młodszych uczniów, ale już takich którzy dobrze znają alfabet angielski. Dzielimy uczniów na drużyny i prosimy po 2 osoby. Nauczyciel mówi słówko, które uczniowie muszą literować. Za każde dobrze przeliterowane słowo uczniowie dostają jeden punkt. Wygrywa drużyna z większa liczbą punktów.

7. Crossword puzzle/Krzyżówka

Coś dla starszych uczniów. Przed lekcją przygotowujemy krzyżówkę, gdzie hasłem jest np jakieś słówko, które zamierzamy wprowadzić na nowej lekcji. Krzyżówkę możemy wydrukować dla każdego ucznia, rozdać i przyznać punkty dla pierwszych 3 osób, które poprawnie rozwiążą. Możemy również wyświetlić ją na tablicy interaktywnej lub rozpisać przed lekcją na tablicy i wtedy uczniowie w grupach zgadują hasła. 

8. Finish the thought. 

Piszemy na tablicy początek zdania i uczniowie muszą ja dokończyć tak aby były prawdziwe dla nich. Przykładami takich zdań mogą być:

  • Today I’m happy about... 
  • Today will be awesome because... 
  • Today I want to learn about...

Zdania i użyte w nich formy gramatyczne dostosowujemy do poziomu uczniów, a także do aktualnie przerabianego materiału. 

9. Name 10. 

Nazwij 10.... Dzielimy uczniów na grupy i dajemy limit czasu na wypisanie 10 rzeczy spełniających pewne kryterium. Przykładami mogą być:
-10 zawodów, w których nosimy uniform
-10 sportów gdzie używamy piłki
-10 dań do których wykorzystamy mąkę itp.

10. 2 prawdy i jedno kłamstwo

Coś dla starszych uczniów, ponieważ wymaga pisania. Dajemy uczniom chwilę, aby napisali 3 zdania o sobie. Dwa z nich powinny być prawdziwe, jedno fałszywe. Zadaniem osób z drugiej grupy, osoby z pary lub nauczyciela jest odgadnięcie fałszywego zdania. 

I wiele innych ;)
To moje 10 propozycji do wykorzystania jako warm-up. Oczywiście możliwości jest bardzo dużo. Podzielcie się swoimi sprawdzonymi pomysłami na początek zajęć!

Miłego dnia!




środa, 30 maja 2018

Uczenie angielskiego przez internet: za i przeciw.

Chciałabym dziś opowiedzieć Wam o temacie aktualnie bliskim mojemu sercu, a mianowicie o plusach i minusach uczenia języka przez internet. Przyjrzymy się temu zagadnieniu z punktu widzenia lektora, a także ucznia. 
Sama pracuję tak już drugi rok, współpracując z różnymi szkołami i muszę przyznać, że dla mnie taki pomysł na życie był strzałem w dziesiątkę. 

E-learning, a więc nauka przez internet za pośrednictwem jakiejś platformy e-learningowej stają się coraz bardziej popularne. Internet dotarł już chyba do każdego zakątka Polski i trzeba przyznać, że możliwość przyswajania wiedzy bez konieczności wychodzenia z domu wydaje się być kusząca. Wiele uniwersytetów uruchamia kursy prowadzone z 100% online, gdzie większość materiałów jest dostępna dla nas o każdej porze, a kontakt z wykładowcami odbywa się za pośrednictwem forum lub mailowo. 
Podobnie dzieje się z branżą kursów językowych. Na rynku pojawia się coraz więcej szkół oferujących kursy językowe z lektorem, odbywające się na platformie internetowej lub za pośrednictwem Skype. Sama pracowałam w obu typach szkół i osobiście wolę pracę na platformie, ponieważ daje nam ona więcej możliwości. Niemniej jednak nauka prze Skype również może się udać.

Przejdźmy zatem do zastanowienia się nad zaletami i wadami rozwiązania jakim jest nauka języka angielskiego przez internet. Zacznę od zalet, ponieważ w moim odczuciu jest ich zdecydowanie więcej. 

1. Oszczędność czasu.

Czas oszczędza zarówno lektor jak i kursant. Przede wszystkim nie tracimy czasu na dojazdy czy stanie w korkach, a nauka zajmuje nam tyle ile trwa lekcja. Dla lektora przekłada się to dodatkowo na większą ilość godzin, które może przyjąć. 


2.Wygoda. 

Lekcje możemy mieć zwykle o wybranej godzinie, w miejscu dla nas najbardziej odpowiednim, czyli w domowym zaciszu. Możemy zrobić sobie kawę, zasiąść w ulubionym fotelu i jedyne czego potrzebujemy to komputer z dostępem do internetu. Nie martwią nas warunki pogodowe, ulewa, burza, mroźne wieczory, śniegi itp. Ponadto, do kobiet niech przemówi również brak konieczności wykonywania makijażu oraz to, że tak naprawdę do lekcji można zasiąść w piżamie, jeśli akurat macie leniwy lub wolny dzień ;)

3. Indywidualne podejście do ucznia.

I mam tutaj na myśli to, że często lekcje online to lekcje one to one, lektor jest dla nas przez cały czas trwania zajęć i jest skupiony w 100 procentach na nas. A ponadto, zwykle lektorzy przygotowują indywidualne plany kursy z uwzględnieniem potrzeb i oczekiwań ucznia. Nie musimy się więc bać, że grupa nie do końca będzie odpowiadała naszemu poziomowi czy podręcznik nie będzie dla nas interesujący.

4. Różnorodność materiałów.

Skoro mowa o podręcznikach, to z pewnością wielkim plusem nauki przez internet jest to, że zwykle nie pracujemy na jednym podręczniku, który realizujemy strona po stronie. Najczęściej na lekcjach wykorzystujemy różne materiały, robimy sporo ćwiczeń konwersacyjnych, dużo powtórek oraz indywidualizujemy przekazywane treści odnosząc je do życia ucznia. Często również wykorzystywane są materiały autentyczne, krótkie filmiki, nagrania czy wystąpienia TED.

5. Cena kursu. 

Brak konieczności zakupu podręcznika, ale także to, że lektor ponosi mniejsze koszta (brak konieczności wynajmu lokalu pod lekcje, sprzątania, ksero itp.). powoduje, że również uczniowie płacą mniej za kurs. Dodatkowo, tak jak wspominałam często lekcje te są indywidualnymi spotkaniami z lektorem, a więc w 60 minut możemy przyswoić naprawdę dużo materiału.

6. Poufność ;)

Ten punkt oczywiście traktujemy z przymrużeniem oka. Niemniej jednak jeśli chcemy rozpocząć naukę języka w tajemnicy, tak aby pózniej pochwalić się narzeczonemu czy też przedstawić dużo lepszy poziom języka w pracy, na wakacjach czy na spotkaniu ze znajomymi to kursy online są do tego idealne. W zaciszu naszego domu nikt nie musi wiedzieć, że spędzając czas przy komputerze uczymy się języka. A poziom szybuje w górę ;) Oczywiście nie odpowiadamy za wścibskie sąsiadki zaglądające przez okno.


7. Nowe technologie. 

Wreszcie dużym plusem zarówno dla nauczyciela i ucznia jest to, że ucząc się języka online mamy do czynienia z nowymi technologiami, śledzimy nowinki, poznajemy nowe narzędzia. Jednym słowem nie narzekamy na nudę.

Przejdźmy teraz do wad, których według mnie jest naprawdę niewiele:

1. Samodyscyplina.

Niewątpliwie nauka języka przez internet wymaga od ucznia (od nauczyciela także) dużej samodyscypliny i odpowiedniej organizacji czasu. Musimy mieć dobrą motywację i starać się nie podchodzić do lekcji na zbyt dużym luzie. Sama miałam kursantów, którzy wiedząc, że umawiamy się z lekcji na lekcje odwoływali zajęcia z powodu kolejki w piekarni itp. Nie jest to na pewno dobry pomysł jeśli faktycznie chcemy nauczyć się języka. Poza tym dobrze jest zaplanować sobie jakiś konkretny czas w tygodniu na prace domowe czy powtórzenie słownictwa, tak aby nie robić sobie zaległości.

2. Brak kontaktu z innymi kursantami.

Dla osób, które są bardzo ekstrawertyczne i lubią kontakt z ludźmi ten typ zajęć może nie być najlepszym pomysłem. Dla nauczyciela uczącego przez internet nie powinien być to problem, ponieważ ma wielu uczniów, a więc nie narzeka na monotonię. Natomiast uczniom czasami może brakować czy to kontaktu z innymi kursantami, czy też namacalnego kontaktu z lektorem, jako, że w wielu przypadkach lekcje prowadzone są bez użycia kamery i tylko słyszymy się wzajemnie.

3. Technologia zawodzi.

Co czasami może nam utrudnić przeprowadzenie lekcji to zwyczajnie problemy techniczne. Czasami Skype odmówi posłuszeństwa, czasem internet, innym razem burza. Zdarzyło mi się przełożyć lekcje kursantce z Poznania, ponieważ po burzy nie było u niej ani prądu, ani wody, ani internetu. To są jednak przypadki losowe i to samo może nas spotkać podczas uczęszczania na kursy stacjonarne.

Szczerze mówiąc nie jestem w stanie wymyślić więcej wad tego rozwiązania, ponieważ mnie ono bardzo odpowiada. A wy, jak uważacie? Pracowaliście kiedyś w ten sposób? A może chcielibyście nauczyć się języka na takim kursie? Dajcie znać!